Mówią: "Szukajcie, a znajdziecie". Powodzenia!

Spisek zoofilistów

Bolszewicki upiór z perspektywą awansu. Ścieżka kariery? Ubecka wdowa albo oczadzony.
To o mnie i o was.


 

Sobota

Jak żyć? – mówiła Julia Hartwig. – Pracować, myśleć, czytać.

Zmarła w piątek. W sobotę wrócił do mnie wiersz Podsiadły.

„Zasubskrybuj mój kanał”

„Jakie jest pani zdanie na temat śmierci?”, pyta Łukasz Jakóbiak
dziewięćdziesięciodwuletnią
Julię Hartwig.
Rozmawiał już ze Strasburgerem.
Rozmawiał z Abstrachujami.
Rozmawiał z Michałem Wiśniewskim.
Teraz
rozmawia
z nią.

(Wiersz z tomu „Przez Sen”, Lublin 2014)

Niedziela

Bolszewicki upiór z perspektywą awansu. Ścieżki kariery? Ubecka wdowa albo oczadzony.

To o mnie i o was.

Twórczość literacka wysokiej próby, więc sprawdzam autora. Okazuje się, że senator Waldemar Bonkowski, kiedy mówił o protestujących, był wyjątkowo oszczędny. Dla porównania w 2006 r. wywiesił transparent: „Dziś lesby, geje, zoofiliści, kto pojutrze? To syfilizacja”.

Cztery lata później został skazany za podżeganie do poświadczenia nieprawdy. Szło o zawyżone zużycie paliwa – w środowisku senatora zjawisko powszechne jak deszcz. Zapewne spisek zoofilistów.

PS W jednym z wywiadów senator B. mówił: „Tak mnie zjadowili ci oszuści i niszczyciele Polski, że muszę o nich i ich podłości mówić wszystkim i wszędzie”. Rozumiem Panie Senatorze, mam tak samo.

Poniedziałek

Ania pyta: „Czy słyszałeś ode mnie kiedykolwiek mowę nienawiści albo burackie odzywki?”. Dziwię się, bo jeśli w Wikipedii wpisać „powściągliwość i kultura osobista”, strona wyświetli jej zdjęcie.

– Kilka osób udostępniło przemowę Dehnela jako przełomową, a mnie się ona wydaje całkowicie oczywista. Myślałam, że to dobre wychowanie, a nie heroizm.

Pod Pałacem Prezydenckim Jacek Dehnel mówił o szacunku: „(…) Obok nas może stać w tłumie ktoś, kto też jest niewysoki; kto leczy się na schizofrenię czy depresję; kto jest gejem albo lesbijką; kto jest aseksualny, co też nie jest żadna zbrodnią; kto jest samotny, bo ominęła go wielka miłość, bo był wykorzystywany w dzieciństwie, bo jest nieśmiały, z najróżniejszych powodów. Nie sprawiajmy, żeby poczuł się z tego powodu gorszy, bo w niczym nam nie zawinił, a stoi razem z nami” (tu całość →).

Udostępniłem, a teraz myślę: Czy to już? Czy popsuliśmy świat tak bardzo, że dobremu wychowaniu musimy budować pomniki?

Wtorek

Andrzej Klesyk, w latach 2007 – 2015 prezes PZU, którego po ostatnich wyborach poproszono o rezygnację ze stanowiska, w bio na Twitterze: „Ciąg dalszy nastąpi”.

 Sobota

Basen metr na metr i parawan „Do It Yourself” (pustaki + folia budowlana). Sąsiad, który krzyczy: „Wskakuj, Konrad, wskakuj”.

Jakie życie, taka Madera.

Niedziela

Rozmawiam z katolickim portalem i mówię rzeczy straszne: dzieci mają prawo do własnego zdania, autorytet z nadania to idiotyzm, wszyscy potrzebujemy bliskości…

Po publikacji czytam komentarz: „Autor gorzknieje”.

 


#dziennik to fragmenty moich osobistych notatek. Notuję codziennie – w ten sposób ćwiczę pióro, mózg i sumienie. Zdjęcie: Yousef Al Nasser / Unsplash

 

 

  • Aż ciężko coś dodać. Fajny skrót wydarzeń. Nie muszę już czytać newsow.

  • Paulina

    Najbardziej lubię w „dzienniku”, że widać, że jesteś człowiekiem z krwi i kości.

{social-facebook-like}